Wysypisko na terenie huty – walka wciąż trwa!

Wydawało się, że sprawa została zażegnana, a jednak wraca do nas – i to po raz kolejny! Urząd Gminy znów odrzucił propozycje prywatnego inwestora, który chce, by tereny po byłej Hucie Kościuszko zamieniły się w wysypisko śmieci. Czy uda nam się przed tym obronić?

Teren niezgody

Ta sprawa już od początku wzbudzała kontrowersje. Prywatny inwestor, który obecnie jest właścicielem terenów po hucie Kościuszko, wpadł na pomysł, by w tym miejscu utworzyć składowisko odpadów. Miałoby się ono mieścić na hałdzie między ulicami Stacyjną, Legnicką i Nową, a więc w dzielnicy Chorzów II. To prawie centrum miasta! I choć oczywiście śmieci należy gdzieś przechowywać oraz utylizować, ta okolica ma spory potencjał inwestycyjny – szkoda go marnować na wysypisko! Radnym nie umknął ten fakt, więc w marcu odrzucili projekt, tłumacząc, że miasto nie będzie miało wpływu na to, jakie odpady będą składowane. Niestety, był to dopiero początek batalii.

Wysypisko? Urząd mówi „nie”!

Inwestor jest jednak zdeterminowany, by na terenie po hucie Kościuszko powstało składowisko odpadów, dlatego odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Właśnie dzięki temu zabiegowi cały problem został rozpatrzony raz jeszcze. Urząd Miasta nie ma jednak zamiaru odpuścić! We wrześniu zgłoszono kolejną opinię, która krytycznie odnosiła się do pomysłu, by wysypisko powstało w tym miejscu. Inwestor oczywiście zgłosił zażalenie, ale radni nie ustępują. Walka trwa!

Wysypisko na miejscu huty - batalia dalej trwa!

W oczekiwaniu na decyzję

Jakie argumenty przedstawia Urząd Miasta?

– Mówimy o części Chorzowa, która będzie się dynamicznie zmieniać. W okolicy powstanie Muzeum Hutnictwa, chcemy także przebudować sieć dróg i poprawić komunikację. Organizacja na tym obszarze punktu zbierania odpadów to fatalny pomysł.

– zwraca uwagę Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa.

Co teraz? Niestety, czekają nas kolejne miesiące oczekiwania na wynik urzędowej batalii. Choć walka między inwestorem a Urzędem Miasta jest zażarta, ostatecznie decyzja należy do Marszałka Województwa. Radni liczą jednak, że weźmie on pod uwagę opinię miasta i wysypisko jednak nie powstanie.

– Teren powinien zostać przywrócony pod działalność gospodarczą, a nie stać się składowiskiem odpadów zwożonych do Chorzowa.

– skomentował zastępca prezydenta.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.